Policz, ile realnie zarabiasz na każdym zamówieniu
Zbieramy dane z Baselinkera, marketplace’ów i systemów kurierskich w jedno miejsce, doliczamy wszystkie koszty i pokazujemy realny zysk — na zamówieniu, produkcie i kanale. Do tego raporty, które powstają same, i alerty, które odzywają się, zanim skończy się miesiąc.
Realny zysk na zamówieniu, produkcie i kanale
Dane zostają u Ciebie — baza, kod i dashboardy
Dostępy tylko do odczytu na czas analizy. Na życzenie NDA
Poznajesz to?
Dane są, raportów brak — a decyzje i tak trzeba podjąć dziś
Nie wiesz, ile realnie zarabiasz na zamówieniu — znasz marżę brutto, ale nie to, co zostaje po wszystkich kosztach.
Raport na zarząd powstaje ręcznie w Excelu, zajmuje kilka dni i jest nieaktualny w dniu, w którym trafia na maila.
Każdy panel pokazuje co innego — Baselinker swoje, Allegro swoje, księgowość jeszcze co innego. Nikt nie wie, która liczba jest prawdziwa.
Kosztów kurierskich nie da się odtworzyć: dopłaty za przewymiarowanie i wagę pojawiają się na fakturze, ale nikt nie przypisuje ich do zamówień.
Marża liczona jest bez zwrotów i prowizji, więc produkty „najlepiej sprzedające się” bywają tymi, które dokładają do interesu.
Decyzje o cenach i wycofaniu produktów zapadają na wyczucie, bo dane byłyby gotowe dopiero za dwa tygodnie.
Marketing prowadzi kilka agencji, każda raportuje po swojemu i nikt nie zestawia tych wyników z realną marżą.
O problemie dowiadujecie się z podsumowania miesiąca, a nie w dniu, w którym się zaczął.
Każdy z tych punktów z osobna da się przeżyć. Razem powodują, że firma rośnie w obrocie i stoi w miejscu w zysku — bo nikt nie wie, które zamówienia naprawdę zarabiają.
Zakres prac
Co konkretnie robimy w projekcie analitycznym
Pełny zakres albo jego wycinek — zależnie od tego, co dziś najbardziej przeszkadza. Najczęściej zaczynamy od jednego pytania, na które nikt nie umie odpowiedzieć z danych, i budujemy wokół niego.
Źródła danych i integracje
Inwentaryzacja źródeł
Spisujemy, gdzie dziś leżą dane: Baselinker, panele marketplace, kurierzy, ERP, arkusze, faktury zakupowe. Zwykle jest ich więcej, niż ktokolwiek w firmie pamięta.
Konektory do API
Baselinker, Allegro, systemy kurierskie, własny sklep. Import ustawiamy na harmonogram, z obsługą limitów API i ponawianiem po błędzie.
Źródła bez API
Tam, gdzie zostaje plik od dostawcy albo zestawienie od kuriera, ustalamy powtarzalny format i automatyczne wczytywanie. Nie zostawiamy nikogo z przepisywaniem ręcznie.
Model danych i koszty
Jeden model zamówienia
Sprowadzamy zamówienia ze wszystkich kanałów do wspólnej struktury. To ten krok sprawia, że sprzedaż z Allegro i ze sklepu da się w ogóle porównać.
Przypisanie kosztów do zamówienia
Prowizje, wysyłka, opakowanie i koszt zakupu lądują na poziomie pojedynczego zamówienia, a nie w miesięcznym worku kosztowym.
Historia cen zakupu
Cena zakupu zmienia się w czasie, a marża sprzed pół roku musi być liczona po ówczesnym koszcie. Utrzymujemy wersjonowanie, zamiast nadpisywać.
Uzgodnienie definicji
Ustalamy wspólnie, co znaczy „marża”, „zwrot” i „koszt wysyłki”, i zapisujemy to. Połowa sporów o raporty bierze się z różnych definicji tych samych słów.
Dashboardy
Dashboard rentowności
Zysk na zamówieniu, produkcie, kategorii i kanale. Z filtrami po okresie i możliwością zejścia do pojedynczego zamówienia, gdy liczba wygląda podejrzanie.
Widoki per rola
Zarząd, zakupy, marketing i magazyn dostają różne ekrany. Każdy widzi to, czego potrzebuje do swojej decyzji, bez przeklikiwania się przez resztę.
Ranking produktów i kanałów
Lista tego, co realnie zarabia, i tego, co dokłada do interesu. W jednej z realizacji taki ranking wskazał 15% nierentownych produktów.
Raporty
Raporty cykliczne
Dzienne, tygodniowe lub miesięczne zestawienia wysyłane automatycznie do wskazanych osób. Bez logowania się do panelu i bez przypominania komukolwiek.
Raport kosztów kurierskich
Zestawienie realnych kosztów wysyłki z cennikiem umownym, z rozbiciem dopłat na przewymiarowanie, wagę i strefę. Dane w formie gotowej do reklamacji.
Raport zwrotów i reklamacji
Poziom zwrotów w podziale na produkty i kanały razem z ich kosztem. Produkt z wysoką marżą i wysokim zwrotem potrafi wyjść na zero.
Zestawienie marketingu z marżą
Wydatki kampanii obok wyniku, który przyniosły. Szczególnie przydatne, gdy kampanie prowadzi kilka agencji i każda raportuje po swojemu.
Alerty
Spadki sprzedaży
Powiadomienie, gdy sprzedaż kanału lub produktu odbiega od normy — zanim zauważycie to na podsumowaniu miesiąca.
Anomalie kosztowe
Nietypowe dopłaty kurierskie, zmiana prowizji, koszt wysyłki wyższy niż marża na zamówieniu. To zwykle najszybciej zwracająca się część projektu.
Wzrost zwrotów i braki w danych
Alert o skoku zwrotów na produkcie oraz o tym, że import z któregoś źródła przestał działać. Cichy pipeline to najgorszy rodzaj awarii.
Wdrożenie i utrzymanie
Uruchomienie i utrzymanie środowiska
Standardowo hostujemy i utrzymujemy środowisko po naszej stronie — dzięki temu nie płacicie za osobny serwer, konfigurację i jej pilnowanie. Wy dostajecie dostępy i pełny wgląd w dane. Jeśli wolicie mieć wszystko u siebie, uruchamiamy to na Waszej infrastrukturze.
Szkolenie i dokumentacja
Pokazujemy, jak czytać dashboardy i jak samodzielnie zadać własne pytanie danym. Zostaje opis, skąd bierze się każda liczba.
Opieka i rozwój
Reakcja na zmiany w API, nowe źródła danych i kolejne raporty. Opcjonalnie — projekt działa też bez nas.
Co dokładnie liczymy
Realny zysk to nie cena minus koszt zakupu
Większość firm zna marżę brutto i na niej podejmuje decyzje. Problem w tym, że między ceną a realnym zyskiem siedzi kilkanaście pozycji kosztowych rozrzuconych po różnych systemach. Poniżej wszystko, co zbieramy — zakres ustalamy zawsze pod konkretny biznes.
Cena zakupu towaru
Koszt jednostkowy z faktury zakupowej albo z ERP. Przy imporcie doliczamy transport, cło i odprawę rozbite na konkretny produkt — tak liczyliśmy koszt importu w jednej z realizacji.
Prowizje marketplace
Prowizja od sprzedaży, opłaty za wyróżnienia, abonamenty, prowizje od płatności. Zaciągamy je z API i przypisujemy do zamówienia, a nie do miesiąca.
Koszt wysyłki i dopłaty
Realna faktura kurierska, nie cennik. Dopłaty za przewymiarowanie, wagę i strefę potrafią zjeść całą marżę na tanim produkcie — i najczęściej nikt ich nie przypisuje do zamówienia.
Zwroty i reklamacje
Zwrot to nie tylko utrata przychodu: zostaje koszt wysyłki w obie strony, obsługi i czasem obniżenia wartości towaru. Marża bez zwrotów zawsze wygląda lepiej, niż jest.
Koszty reklamy i obsługi agencji
Nie tylko budżet wydany w Allegro Ads, Google Ads czy Meta Ads, ale też faktury agencji i freelancerów, którzy te kampanie prowadzą. Koszt obsługi bywa sporą częścią rachunku za marketing, a prawie nigdy nie trafia do wyliczenia rentowności. Przypisujemy go do produktu lub kategorii tam, gdzie dane na to pozwalają — gdzie nie pozwalają, mówimy wprost, że to rozdzielenie kosztu, a nie atrybucja.
Opakowania i materiały
Karton, folia, wypełniacz, etykieta. Pojedynczo grosze, przy kilkuset zamówieniach dziennie realna pozycja kosztowa, która zmienia ranking rentowności produktów.
Koszty płatności i finansowania
Prowizje bramek płatniczych, raty, odroczone płatności. Różnią się między kanałami, więc ten sam produkt potrafi mieć inną marżę na Allegro i we własnym sklepie.
Koszty stałe przypisane do kanału
Abonamenty systemów, magazyn, obsługa. Nie wrzucamy ich na siłę do każdego zamówienia — pokazujemy osobno jako marżę drugiego stopnia, żeby nie mieszać dwóch poziomów kosztów.
Przykładowy układ wyliczenia
Poglądowa struktura, nie dane rzeczywistego klienta. Pokazuje kolejność, w jakiej zdejmujemy koszty, a nie konkretne kwoty — te wychodzą dopiero z Twoich danych.
| Przychód z zamówienia | 100% |
|---|---|
| Koszt zakupu towaru | − koszt z faktury zakupowej |
| Prowizja marketplace | − prowizja z API kanału |
| Wysyłka + dopłaty kurierskie | − realna faktura kuriera |
| Opakowanie i materiały | − koszt jednostkowy |
| Marża I stopnia | = zysk na zamówieniu |
| Udział w kosztach reklamy | − budżet kampanii i obsługa agencji |
| Rezerwa na zwroty i reklamacje | − średnia z historii zamówień |
| Marża II stopnia | = zysk po kosztach zmiennych |
Jeśli chcesz policzyć to od strony kampanii, zanim w ogóle zaczniemy rozmowę o wdrożeniu — mamy do tego darmowe narzędzie.
Policz próg rentowności w kalkulatorze ROASCzym to się różni
„Przecież mamy Google Analytics i raporty w Baselinkerze”
Macie i dobrze. Nie zastępujemy żadnego z tych narzędzi — one odpowiadają na inne pytania. Problem zaczyna się wtedy, gdy chcesz wiedzieć, ile zostało w kieszeni po konkretnym zamówieniu.
Google Analytics
Co robi dobrze
Pokazuje ruch na stronie: skąd przyszedł, co oglądał, gdzie odpadł. Do pracy nad sklepem i kampaniami jest niezastąpiony i nie zamierzamy go zastępować.
Czego nie pokaże
Nie wie nic o Twoich kosztach. Nie zna ceny zakupu, prowizji marketplace, faktury kurierskiej ani zwrotu, który przyszedł trzy tygodnie później. „Przychód” w GA to nie zysk — i nie obejmuje sprzedaży poza sklepem.
Raporty w Baselinkerze
Co robi dobrze
Dobrze pokazują to, co dzieje się w samym Baselinkerze: liczbę zamówień, wartość sprzedaży, statusy, podział na kanały. Przy większości pytań operacyjnych wystarczą.
Czego nie pokaże
Liczą na tym, co jest w systemie. Jeśli koszty zakupu nie są aktualne, a faktury kurierskie i prowizje nie wpadają automatycznie, marża jest wyliczona z niepełnych danych. Trudno też połączyć je z wydatkami reklamowymi.
Panele marketplace i kurierów
Co robi dobrze
Są źródłem prawdy o prowizjach i realnych kosztach wysyłki. Bez nich nie da się policzyć rentowności uczciwie — i dlatego to z nich zaciągamy dane.
Czego nie pokaże
Każdy pokazuje wycinek i w innym formacie. Zestawienie ich ręcznie w Excelu zajmuje dni, jest jednorazowe i nie da się go powtórzyć w przyszłym miesiącu bez tej samej pracy od zera.
Nasza robota to warstwa wyżej: zebrać te źródła w jedno miejsce, uzgodnić definicje kosztów i policzyć marżę na poziomie pojedynczego zamówienia — automatycznie, co dzień, bez zbierania plików ręcznie.
Realizacje
Co z tego wychodziło u innych
Cztery projekty, w których punktem wyjścia były rozproszone dane i brak odpowiedzi na pytanie „ile na tym zarabiamy”.
Realny zysk na każdym zamówieniu
Dane rozproszone w Baselinkerze, na Allegro i w panelach kurierów. Brak jednego źródła prawdy o realnym zysku, decyzje podejmowane na podstawie domysłów.
Identyfikacja 15% nierentownych produktów
Pipeline zaciągający koszty zakupu, prowizje marketplace i koszty kurierskie, realna marża na każdym zamówieniu i dashboardy, w których widać, co naprawdę zarabia.
System analityki kurierskiej
Dopłaty za przewymiarowanie, wagę i strefy dostawy zjadały marżę, a przy tysiącach przesyłek miesięcznie nie było jak ich kontrolować ręcznie.
Odzyskanie kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie
Automatyczne pobieranie danych z systemów kurierskich, porównanie z cennikiem umownym i raporty gotowe do reklamacji. Wykrywanie 100% dopłat, 4 tygodnie pracy.
Kalkulator kosztów importu
Koszt transportu rozliczany zbiorczo na dostawę, więc realny koszt jednostkowy produktu był zgadywany — a wraz z nim marża.
Precyzja wyceny wzrosła do 98%
Podział kosztów transportu na cm³ każdego produktu, z uwzględnieniem cła, odprawy i ubezpieczenia. Koniec z niespodziankami marżowymi przy wycenie.
Słowniczek
Osiem pojęć, które padną w rozmowie
Bez nich trudno rozmawiać o rentowności, a z nimi łatwo zrobić ścianę z żargonu. Poniżej krótko, co znaczą u nas — żeby wiedzieć, o czym mówimy, gdy pytamy o marżę.
- Marża I stopnia
- Zysk po odjęciu kosztów bezpośrednio przypisanych do zamówienia: towaru, prowizji, wysyłki i opakowania. Odpowiada na pytanie, czy w ogóle warto było to zamówienie zrealizować.
- Marża II stopnia
- Marża I stopnia pomniejszona o pozostałe koszty zmienne — reklamę przypisaną do kanału lub produktu i rezerwę na zwroty. Bliżej jej do tego, co realnie zostaje w firmie.
- ROAS
- Przychód z kampanii podzielony przez jej koszt. Sam w sobie nie mówi, czy zarabiasz — dopóki nie zestawisz go z marżą. Od tego jest nasz kalkulator progu rentowności.
- Atrybucja
- Przypisanie sprzedaży do źródła, które ją wywołało. W e-commerce wielokanałowym zawsze jest przybliżeniem — mówimy wprost, gdzie kończy się pomiar, a zaczyna założenie.
- Pipeline
- Zestaw automatycznych kroków, które codziennie pobierają dane ze źródeł, czyszczą je i ładują do bazy. To on sprawia, że raport jest aktualny bez niczyjej pracy.
- Dashboard
- Ekran z zestawem wskaźników i wykresów odpowiadających na powtarzalne pytania. Dobry dashboard ma kilka liczb, które prowadzą do decyzji, a nie czterdzieści, na które nikt nie patrzy.
- Źródło prawdy
- Jedno miejsce, które w razie rozbieżności rozstrzyga, jak jest. Ustalamy je na starcie, bo bez tego dwa raporty pokazujące różne liczby potrafią zablokować każdą decyzję.
Jak pracujemy
Od przeglądu źródeł do działających dashboardów
Przegląd źródeł danych
Sprawdzamy, jakie dane macie, gdzie leżą i w jakim są stanie. Ustalamy pytania, na które raport ma odpowiadać. Z tego wychodzi zakres, termin i wycena.
Pipeline i model danych
Budujemy import ze źródeł, wspólny model zamówienia i reguły przypisania kosztów. Na tym etapie najczęściej wychodzą luki w danych — i mówimy o nich od razu.
Dashboardy i weryfikacja liczb
Pierwsze widoki pokazujemy wcześnie i konfrontujemy je z Waszą wiedzą o biznesie. Jeśli liczba wygląda dziwnie, schodzimy do pojedynczego zamówienia i sprawdzamy dlaczego.
Alerty, szkolenie, przekazanie
Ustawiamy progi alertów, szkolimy zespół z czytania i rozbudowy raportów, przekazujemy dokumentację i dostępy. Dalej możemy zostać na opiece albo się usunąć.
Gotowość danych
Ile danych trzeba mieć, żeby to miało sens
Nie trzeba mieć uporządkowanych danych, żeby zacząć — od tego jest projekt. Trzeba mieć dane w ogóle. Poniżej granica, przy której analityka zwraca się, i sytuacje, w których powiemy „jeszcze nie teraz”.
Historia zamówień z ostatnich kilku miesięcy
Żeby policzyć rentowność, potrzebujemy zamówień z kosztami, a nie lat danych. Przy kilkudziesięciu zamówieniach dziennie kilka miesięcy historii daje już sensowne wnioski o produktach i kanałach.
Ceny zakupu w jakiejkolwiek powtarzalnej formie
Mogą być w ERP, w Baselinkerze albo w arkuszu — byle dało się je zaciągać automatycznie i byle ktoś w firmie odpowiadał za ich aktualność. To najczęstsze wąskie gardło całego projektu.
Dostęp do rozliczeń kurierskich i prowizji
Faktury i zestawienia kurierskie oraz rozliczenia marketplace. Bez nich policzymy marżę na cenniku, a nie na realnych kosztach — czyli dokładnie to, co już macie.
Kilka zamówień tygodniowo i jeden kanał
Przy tej skali dashboard nie zwróci się kosztem wdrożenia — te dane ogarnie arkusz. Powiemy to wprost i zaproponujemy raczej uporządkowanie systemu i procesu, żeby przy wzroście dane już były.
Brak jakiegokolwiek zapisu kosztów zakupu
Jeśli nikt nie wie, po ile kupujemy, żaden pipeline tego nie odtworzy. Zaczynamy wtedy od ustalenia, skąd te dane będą brane — to praca organizacyjna, nie techniczna.
Dane, których nie możesz udostępnić
Analiza bez danych to zgadywanie. Jeśli dostęp jest problemem, zaczynamy od NDA albo od jednego, wąskiego obszaru — tyle, ile możesz pokazać.
Co zostaje
Co masz w ręku po zakończeniu projektu
Model danych, definicje wskaźników i dashboardy są Wasze — razem z opisem, skąd bierze się każda liczba. Możecie je przenieść do siebie, jeśli kiedykolwiek zechcecie prowadzić to samodzielnie.
Dashboardy dopasowane do ról
Inny widok dla zarządu, inny dla osoby od zakupów, inny dla marketingu. Każdy odpowiada na pytania, które ta osoba realnie zadaje w poniedziałek rano.
Pipeline danych z kodem
Skrypty importu, transformacji i wyliczeń. Zostają w Twoim repozytorium — nie w naszym. Możesz je rozwijać sam albo zlecić komukolwiek innemu.
Baza z historią
Model zamówień, produktów i kosztów razem z danymi historycznymi. Otwarty format, do którego da się podpiąć kolejne narzędzia — nie zamknięta skrzynka.
Zdefiniowane alerty
Reguły powiadomień o spadku sprzedaży, wzroście zwrotów i anomaliach kosztowych — razem z progami, które ustaliliśmy wspólnie i które możesz zmienić.
Dokumentacja i definicje
Skąd pochodzi każda liczba, jak liczona jest marża, co znaczy każde pole. Bez tego po roku nikt nie wie, dlaczego raport pokazuje to, co pokazuje.
Pełny dostęp do własnych danych
Dane, definicje i dashboardy są Wasze — w każdej chwili możecie je wyeksportować albo przenieść projekt do siebie. Nie budujemy zależności na dostępach.
Czego nie robimy
Granice, o których lepiej wiedzieć przed startem
Analityka bywa sprzedawana jako narzędzie, które odpowie na każde pytanie. Nie odpowie. Poniżej to, co zwykle mówimy na pierwszej rozmowie — żeby nikt nie kupował czegoś innego, niż dostanie.
Nie odtworzymy danych, których nie ma
Jeśli koszty zakupu nie były nigdzie zapisywane, żaden pipeline ich nie wymyśli. Możemy pomóc ustalić, skąd będą brane od teraz — ale historia zostanie niepełna i powiemy o tym na starcie.
Nie obiecujemy stuprocentowej atrybucji reklamy
W wielokanałowym e-commerce część ścieżek zakupowych jest niemierzalna. Pokazujemy, co wiemy z danych, i wyraźnie oddzielamy to od założeń przyjętych w modelu.
Nie budujemy dashboardów z czterdziestoma wykresami
Dashboard, na który nikt nie patrzy, to koszt bez zwrotu. Zaczynamy od pytań, na które ktoś faktycznie musi odpowiedzieć, i budujemy tylko to, co do nich prowadzi.
Nie zastępujemy księgowości
To narzędzie do decyzji operacyjnych i handlowych, nie do rozliczeń podatkowych. Liczby mogą się różnić od ksiąg, bo inaczej przypisujemy koszty w czasie — i to jest w porządku.
Nie podejmujemy decyzji za Ciebie
Pokażemy, że 15% produktów nie zarabia. To, czy je wycofać, podnieść cenę czy potraktować jako wabik, jest decyzją biznesową — możemy ją omówić, ale nie klikniemy jej za Was.
Nie sprzedajemy abonamentu za dostęp do własnych danych
Nie ma modelu, w którym płacisz nam miesięcznie, żeby widzieć swoje liczby. Opieka jest opcjonalna i dotyczy rozwoju, nie dostępu.
Dla kogo
Kiedy analityka ma sens — a kiedy lepiej zacząć inaczej
Wolimy powiedzieć „to jeszcze nie ten moment” niż sprzedać projekt, który się nie zwróci. Przy każdym „nie” dopisujemy, co proponujemy zamiast.
To dobry moment, jeśli…
- Sprzedajesz w kilku kanałach naraz i każdy pokazuje inną wersję tego samego miesiąca.
- Masz kilkadziesiąt zamówień dziennie albo więcej, a marżę liczysz raz na kwartał w Excelu.
- Koszty kurierskie i prowizje rosną, ale nikt nie potrafi wskazać, na czym dokładnie.
- Rozważasz wycofanie produktów lub zmianę cen i chcesz oprzeć to na liczbach, nie na przeczuciu.
- Marketing prowadzi kilka agencji i nie ma jednego raportu, który zestawia ich wyniki z marżą.
- Ktoś w firmie spędza kilka dni w miesiącu na składaniu raportu, który i tak jest nieaktualny w dniu wysyłki.
Lepiej zacząć inaczej, jeśli…
To nie znaczy, że nie możemy pomóc. Po prostu pierwszy krok wygląda wtedy inaczej niż budowa dashboardów.
Robisz kilka zamówień tygodniowo i sprzedajesz w jednym kanale.
Przy tej skali arkusz wystarczy, a wdrożenie się nie zwróci. Możemy za to ustawić system i sposób zapisywania kosztów tak, żeby przy wzroście dane już były gotowe do analizy.
Porozmawiajmy o podstawachWdrożenie i uporządkowanie systemuDane w systemie są niekompletne, bo integracje nie działają albo statusy są prowizoryczne.
Dashboard na złych danych to szybszy sposób na złe decyzje. Zaczynamy wtedy od uporządkowania samego systemu — dopiero potem od analityki, bo inaczej liczylibyśmy śmieci.
Zacznij od BaselinkeraKonfiguracja, integracje, automatyzacjeChcesz tylko sprawdzić, przy jakim ROAS kampania zaczyna zarabiać.
Do tego nie potrzeba wdrożenia. Mamy darmowy kalkulator, który policzy próg rentowności na Twoich danych w kilka minut — bez rozmowy i bez zostawiania kontaktu.
Otwórz kalkulator ROASNarzędzie bezpłatne, bez logowaniaProblem leży w kampaniach, nie w raportowaniu — wiesz, że przepalasz budżet.
Wtedy analityka jest drugim krokiem, nie pierwszym. Najpierw warto ustawić i rozliczać kampanie z rentowności, a raportowanie dołożyć, gdy skala tego wymaga.
Zobacz prowadzenie Allegro AdsKampanie rozliczane z marżyNie wiesz jeszcze, czy problemem są dane, procesy czy marketing.
Od tego jest bezpłatny audyt. Przeglądamy magazyn, sprzedaż i marketing, a Ty dostajesz listę miejsc do poprawy z szacunkiem zysku — i dopiero wtedy decydujesz, od czego zacząć.
Zamów bezpłatny audytBez zobowiązań i bez umowyBezpieczeństwo
Dane i dostępy — jak to układamy
Pracujemy na jednych z najbardziej wrażliwych danych w firmie: marżach, cenach zakupu i warunkach handlowych. Zasady ustalamy zanim zobaczymy pierwszy rekord.
Dostępy tylko do odczytu na czas analizy
Do przeglądu danych nie potrzebujemy uprawnień do zmiany czegokolwiek. Zakres dostępu ustalamy na piśmie przed startem i ograniczamy do systemów, które są w projekcie.
Twoje dane służą tylko Twojemu projektowi
Standardowo utrzymujemy środowisko po naszej stronie — dane są odseparowane, dostęp mają wyłącznie osoby pracujące przy projekcie, a my nie wykorzystujemy ich do niczego poza nim. Jeśli wolicie trzymać wszystko u siebie, uruchamiamy projekt na Waszej infrastrukturze.
Uprawnienia per rola
Nie każdy musi widzieć marże i koszty zakupu. Ustawiamy dostępy tak, żeby magazyn widział swoje wskaźniki, a dane wrażliwe zostały w wąskim gronie.
NDA i uporządkowane wyjście
Na życzenie podpisujemy NDA przed pierwszą rozmową o danych. Po zakończeniu współpracy nasze dostępy są odbierane, a Wy zostajecie z działającym systemem i dokumentacją.
Wycena
Jak wyceniamy
Przy analityce zakres potrafi różnić się wielokrotnie — inaczej wygląda projekt na dwóch źródłach z porządnymi danymi, a inaczej na sześciu, z których połowa nie ma API. Dlatego zamiast cennika dostajesz konkretną kwotę po przeglądzie źródeł.
Przegląd źródeł danych
Wiesz, że dane są, ale nie wiesz, czy wystarczą i ile pracy wymaga ich uporządkowanie.
Wycena po przeglądzie źródeł danych
Najpierw sprawdzamy, co realnie da się policzyć. Dopiero potem podajemy kwotę i termin — bez widełek z sufitu.
- Inwentaryzacja źródeł i ocena jakości danych
- Lista pytań, na które da się odpowiedzieć dziś
- Wskazanie luk, które trzeba domknąć przed budową
- Rekomendacja zakresu pierwszego etapu
Wdrożenie analityki
Zakres jest ustalony: wiadomo, jakie źródła, jakie koszty i jakie raporty mają powstać.
Stała cena za wdrożenie
Przy opisanym zakresie wyceniamy ryczałtem — znasz koszt przed startem, a zmiany zakresu ustalamy osobno.
- Pipeline importu i model danych
- Dashboardy rentowności i raporty cykliczne
- Alerty z progami ustalonymi wspólnie
- Szkolenie zespołu i dokumentacja
Opieka i rozwój
Chcesz mieć kogoś od zmian w API, nowych źródeł i kolejnych raportów.
Miesięczna opieka i rozwój
Zakres dobieramy do skali i liczby źródeł. Bez umowy na rok — system działa też wtedy, gdy zrezygnujesz.
- Reakcja na zmiany w API i awarie importów
- Nowe źródła danych i kolejne raporty
- Przegląd definicji i progów alertów
- Kontakt z osobą, która zna Wasz model danych
Na wycenę wpływają przede wszystkim: liczba i jakość źródeł danych, dostępność API, to czy prowadzicie ceny zakupu, liczba kanałów sprzedaży oraz liczba raportów i alertów. Jeśli najpierw trzeba uporządkować sam system sprzedażowy, mówimy o tym przed wyceną, a nie w trakcie projektu.
Nie wiesz, od czego zacząć?
Zacznij od bezpłatnego audytu. Sprawdzimy magazyn, sprzedaż i marketing, i pokażemy, co daje największy zwrot — bez zobowiązań.
Napisz, na jakie pytanie nie umiecie dziś odpowiedzieć z danych
Odezwiemy się, żeby sprawdzić, czy da się na nie odpowiedzieć z tego, co macie — i powiedzieć wprost, czego brakuje.
- Odzywamy się w ciągu 24h roboczych.
- Po przeglądzie źródeł dostajesz zakres, termin i konkretną wycenę.
- Dostępy tylko do odczytu na czas analizy. Na życzenie NDA.
Pytania i odpowiedzi
Najczęstsze pytania o analitykę, rentowność i raportowanie w e-commerce.